TuBobo - Premium Ubranka dla Dzieci
881221122 Szybka wysyłka

Jesienne infekcje w żłobku i przedszkolu – dlaczego dzieci tak często chorują?

0

Wrzesień i październik dla wielu rodzin oznaczają nie tylko powrót do żłobka i przedszkola, ale również początek sezonu katarów, kaszlu i infekcji. Czasami wystarczy kilka dni w grupie, aby dziecko wróciło do domu z zatkanym nosem. Rodzice zaczynają wtedy zastanawiać się: dlaczego moje dziecko tak często choruje i czy można coś zrobić, aby ograniczyć liczbę infekcji?

Szczególnie trudny bywa pierwszy rok w żłobku lub przedszkolu. Dziecko, które wcześniej miało kontakt głównie z domownikami i niewielką grupą osób, nagle każdego dnia przebywa wśród kilkunastu innych maluchów. Wspólne zabawki, bliski kontakt, kichanie, kaszel i dziecięca spontaniczność sprawiają, że drobnoustroje mają wiele okazji do przenoszenia się.

Częstsze infekcje w tym okresie nie muszą oznaczać, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego. Warto jednak wiedzieć, jak ograniczać ryzyko zakażeń, jak wspierać codzienne zdrowe nawyki i kiedy objawy wymagają konsultacji z lekarzem.

Dlaczego początek żłobka lub przedszkola często oznacza więcej infekcji?

Dla dziecka rozpoczęcie uczęszczania do placówki oznacza kontakt z wieloma osobami, a tym samym z większą liczbą wirusów i innych drobnoustrojów niż wcześniej.

Małe dzieci dodatkowo dopiero uczą się zasad higieny. Dotykają twarzy, wkładają ręce i przedmioty do ust, wymieniają się zabawkami, przytulają i bawią bardzo blisko siebie. Trudno oczekiwać od dwu- czy trzylatka, że przez cały dzień będzie pamiętał o niedotykaniu nosa lub prawidłowym zasłanianiu ust podczas kaszlu.

Jesienią więcej czasu spędzamy także w zamkniętych pomieszczeniach. Wszystkie te elementy sprawiają, że infekcje mogą łatwiej krążyć w grupie.

Czy częste chorowanie oznacza słabą odporność?

Niekoniecznie. To jedna z obaw, które często pojawiają się u rodziców rozpoczynających przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem.

Dzieci mogą przechodzić wiele infekcji dróg oddechowych, zwłaszcza kiedy zaczynają regularnie przebywać w dużej grupie. Nie oznacza to automatycznie zaburzeń odporności.

Ważniejszy jest ogólny stan dziecka, przebieg chorób i sposób powrotu do zdrowia.

Jeżeli rodzica niepokoi częstotliwość, długość albo nietypowo ciężki przebieg infekcji, najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa z pediatrą zamiast samodzielnego szukania sposobów na „podnoszenie odporności”.

Katar po kilku dniach w przedszkolu – znajomy scenariusz

Pierwszy tydzień: adaptacja przebiega świetnie.

Drugi tydzień: pojawia się katar.

Trzeci tydzień: dziecko zostaje w domu.

Czwarty tydzień: wraca do przedszkola i po pewnym czasie sytuacja się powtarza.

Dla pracujących rodziców może to być wyjątkowo frustrujące. Trzeba zmieniać plany, organizować opiekę i zastanawiać się, czy dziecko może już wrócić do grupy.

Warto wcześniej przygotować się również organizacyjnie na to, że szczególnie pierwsze miesiące uczęszczania do placówki mogą nie przebiegać dokładnie według zaplanowanego harmonogramu.

Higiena rąk – prosty nawyk, którego warto uczyć od najmłodszych lat

Nie jesteśmy w stanie uchronić dziecka przed kontaktem ze wszystkimi drobnoustrojami. Możemy jednak uczyć je podstawowych zasad higieny.

Mycie rąk po powrocie do domu, przed jedzeniem i po skorzystaniu z toalety powinno stopniowo stawać się naturalną częścią dnia. Dziecko może również uczyć się kaszlenia i kichania w zgięcie łokcia oraz korzystania z chusteczki.

Nie trzeba przy tym tworzyć wokół drobnoustrojów atmosfery strachu. Celem jest wyrobienie prostych nawyków, a nie przekonanie dziecka, że wszystko wokół niego jest niebezpieczne.

Sen jest ważniejszy niż kolejny punkt w harmonogramie

Początek roku przedszkolnego oznacza wiele nowych bodźców. Jeżeli do tego dołożymy zajęcia dodatkowe, zakupy, wizyty i późne wieczory, dziecko może mieć bardzo mało czasu na spokojny odpoczynek.

Regularny sen jest jednym z podstawowych elementów wspierających prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Jeżeli po powrocie z przedszkola dziecko jest wyjątkowo marudne, zasypia w samochodzie albo wieczorem trudno mu poradzić sobie z emocjami, warto zastanowić się, czy jego dzień nie jest po prostu zbyt intensywny.

Nie każdy wrześniowy dzień musi kończyć się dodatkową atrakcją. Czasami spokojne popołudnie w domu jest dokładnie tym, czego maluch potrzebuje.

Codzienny ruch i czas na świeżym powietrzu

Jesienna pogoda nie musi oznaczać pozostawania w domu. Spacery i zabawa na zewnątrz są ważną częścią dziecięcej aktywności.

Chłodniejszy dzień sam w sobie nie jest powodem, aby rezygnować z wyjścia. Znacznie ważniejsze jest odpowiednie ubranie dziecka i dostosowanie planów do warunków pogodowych oraz jego samopoczucia.

Jesienią szczególnie dobrze sprawdza się ubieranie warstwowe. Zamiast jednej bardzo grubej warstwy można wykorzystać kilka lżejszych, które łatwiej zdjąć, gdy zrobi się cieplej.

Przegrzewanie nie jest sposobem na ochronę przed infekcją

Gdy temperatura spada, naturalnym odruchem rodzica jest dokładniejsze ubranie dziecka. Nie warto jednak przesadzać.

Aktywny przedszkolak biega, skacze i wspina się, dlatego może szybko zrobić mu się gorąco. Ubranie powinno być dostosowane nie tylko do temperatury, ale również do rodzaju aktywności.

W żłobku i przedszkolu dobrze sprawdzają się wygodne ubrania, które można łatwo dostosować do sytuacji. Bawełniane bluzki, spodnie i komplety mogą stanowić praktyczną bazę codziennej garderoby. W ofercie TuBobo warto szukać modeli odpowiednich do wieku dziecka, zawsze sprawdzając skład konkretnego produktu oraz dobierając rozmiar zapewniający swobodę ruchów.

Ubrania na zmianę jesienią są szczególnie ważne

Jesień to kałuże, mokra trawa, deszcz i błoto. W przedszkolnej szafce dobrze mieć przygotowany zapasowy komplet.

W zależności od wymagań placówki oraz wieku dziecka mogą przydać się dodatkowe spodnie, bluzka, bielizna i skarpetki. W przypadku najmłodszych dzieci liczba potrzebnych rzeczy może być większa.

Wszystkie elementy warto podpisać. Znalezienie właściciela kilku bardzo podobnych bluz czy spodni w grupie kilkunastu dzieci nie zawsze jest łatwe.

Dieta i „produkty na odporność”

Jesienią reklamy zaczynają przekonywać rodziców, że potrzebują kolejnych preparatów „na odporność”. Warto zachować ostrożność wobec takich obietnic.

Podstawą jest codzienna, odpowiednio zbilansowana dieta dostosowana do wieku dziecka. Ważna jest różnorodność produktów, regularne posiłki i odpowiednie nawodnienie.

Suplementów nie warto traktować jako zamiennika prawidłowego żywienia ani podawać przypadkowo. Potrzebę ich stosowania najlepiej omawiać z pediatrą zgodnie z aktualnymi zaleceniami dotyczącymi wieku i sytuacji konkretnego dziecka.

Czy dziecko z katarem może iść do przedszkola?

To jedno z najczęstszych jesiennych pytań i jednocześnie temat wielu dyskusji pomiędzy rodzicami.

Nie da się ustalić jednej zasady wyłącznie na podstawie obecności kataru. Znaczenie mają również inne objawy, ogólne samopoczucie dziecka oraz regulamin konkretnej placówki.

Dziecko, które źle się czuje, jest wyraźnie osłabione, ma gorączkę, wymiotuje, ma biegunkę albo objawy utrudniają mu normalne funkcjonowanie, powinno zostać w domu i w razie potrzeby zostać skonsultowane z lekarzem.

W przypadku wątpliwości dotyczących powrotu po chorobie warto kierować się zaleceniami pediatry oraz zasadami obowiązującymi w placówce.

Nie podawaj leków tylko po to, żeby dziecko mogło pójść do placówki

Jeżeli dziecko wymaga leku przeciwgorączkowego, aby rano wyglądało na zdrowe i mogło pójść do przedszkola, potrzebuje przede wszystkim odpoczynku i obserwacji w domu.

Maskowanie objawów nie usuwa przyczyny choroby. Dodatkowo dziecko spędzające kilka godzin w grupie musi mieć wystarczająco dużo siły, aby uczestniczyć w normalnych aktywnościach.

Powrót powinien następować wtedy, gdy pozwalają na to stan dziecka, zalecenia medyczne i zasady placówki.

Kiedy skontaktować się z lekarzem?

Większość typowych infekcji dziecięcych przebiega łagodnie, jednak rodzic powinien obserwować nie tylko termometr, ale przede wszystkim zachowanie i ogólny stan dziecka.

Pilnej oceny medycznej mogą wymagać między innymi problemy z oddychaniem, wyraźna senność lub trudność w wybudzeniu, objawy odwodnienia, drgawki, sinienie czy gwałtowne pogorszenie stanu. Szczególnej ostrożności wymaga gorączka u bardzo małych niemowląt.

Jeżeli cokolwiek w zachowaniu lub stanie dziecka budzi poważny niepokój, nie warto czekać wyłącznie dlatego, że podobne objawy występują obecnie u innych dzieci w grupie.

Choroba to również potrzeba odpoczynku

Kiedy dziecko zostaje w domu, rodzic może czuć presję, aby zorganizować mu cały dzień. Nie jest to konieczne.

Chore dziecko może potrzebować znacznie więcej snu, bliskości i spokojnych aktywności. Czytanie książek, słuchanie opowieści, układanie prostych puzzli czy przytulenie na kanapie często w zupełności wystarczą.

Nie trzeba „nadrabiać” przedszkola w domu.

Pierwsza jesień w grupie może być wymagająca także dla rodziców

Kiedy dziecko choruje po raz kolejny, łatwo zacząć zastanawiać się, czy robimy coś źle.

Tymczasem rozpoczęcie funkcjonowania w dużej grupie jest ogromną zmianą. Nie mamy możliwości wyeliminowania wszystkich infekcji, ale możemy zadbać o rzeczy, na które rzeczywiście mamy wpływ: higienę, odpoczynek, odpowiednie odżywianie, aktywność, ubranie dostosowane do pogody oraz pozostawienie chorego dziecka w domu.

I przede wszystkim – możemy obserwować własne dziecko, zamiast porównywać je z innymi.

Jesień w żłobku czy przedszkolu prawdopodobnie przyniesie kilka katarów, nieplanowanych dni w domu i zmian rodzinnego harmonogramu. Z czasem jednak nowa codzienność zwykle staje się łatwiejsza do przewidzenia i zorganizowania.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Pieluszki Wielorazowe
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony